Jak wybrać matę edukacyjną, która posłuży przez lata?

MATA EDUKACYJNA – JAK WYBRAĆ MĄDRZE, BY SŁUŻYŁA CI PRZEZ LATA?

 

 

KONTROWERSYJNY ZAKUP

Często rodzicom wydaje się, że mata edukacyjna to jeden z tych elementów wyprawki, z którego maluch korzysta jedynie w pierwszych miesiącach swojego życia. Boją się, że gdy dziecko zacznie raczkować  czy chodzić mata stanie się bezużyteczna.  Dlatego rezygnują z zakupu maty lub zlecają go rodzinie lub przyjaciołom, nie przywiązując większej wagi do przedmiotu, który ostatecznie znajdzie się w ich domu. Wybrane bez rozeznania tematu lub kierowane ilością sprzedanych egzemplarzy maty ostatecznie przydają się przez kilka miesięcy (albo krócej, bo maluch w ogóle nie chce na nich leżeć) i przestają być przydatne. Dzisiaj podpowiadamy na co zwrócić uwagę, żeby mata edukacyjna mogła posłużyć dziecku przez wiele miesięcy.

 

NIEPOTRZEBNY WYDATEK?

Umówmy się – dobra mata edukacyjna nie jest tania. Jeżeli chcemy, żeby była wykonana z dobrych materiałów, przyjaznych dla Twojego dziecka, które dodatkowo izolują malucha od podłogi i są przyjemne w dotyku – to musi kosztować. Akcesoria, zaprojektowane i przetestowane, aby małe rączki nie podarły ich lub nie połamały i nie zrobiły sobie krzywdy - też nie są tanie. A jeżeli przy okazji chcemy by trafił do nas produkt wykonany ręcznie, z odpowiednią precyzją i zaangażowaniem, a nie taki, który zjechał z linii produkcyjnej 6000 km stąd, a potem miesiącami płynął w wielkich kontenerowcach ... sami rozumiecie. Mata edukacyjna zaprojektowana zgodnie z najnowszą wiedzą o rozwoju niemowlaka, wykonana z najlepszej jakości bawełny, wyprodukowana w Polsce i dostarczona w ekologicznym opakowaniu to wydatek rzędu 300-400 PLN. Dlaczego zatem warto go ponieść i na co zwrócić uwagę przy wyborze?

 

KOLOR PRZEDE WSZYSTKIM

Wielu rodziców decyduje się używać matę, bo chce na niej ćwiczyć leżenie na brzuszku dziecka. I nagle okazuje się, że leżenie na pięknej kolorowej macie, wykonanej z najwygodniejszych materiałów  wcale nie jest przyjemne. Dziecko krzyczy, wierci się i nie można od niego odejść nawet na sekundę. Dlaczego? Bo się nudzi.

 

Spójrz na rysunek powyżej. Czy już wiesz co czuje Twoje dziecko, gdy położysz je na pięknej pastelowej macie lub kocyku? No właśnie. W pierwszych miesiącach życia wzrok Twojego dziecka dopiero się rozwija. Ono niewiele widzi i na kolorowej macie nie znajduje niczego co mogłoby je zająć i przyciągnąć jego uwagę. A gdy dodatkowo czuje, że się oddalasz.. No cóż – to się musi skończyć histerią.

 

BOBAS LUBI KONTRAST

Do znudzenia przypominamy, jak istotne są pierwsze lata życia dziecka dla rozwoju jego mózgu. Ale naprawdę tak jest. Nie dość, że dopiero w piątym roku życia mózg dziecka osiąga masę mózgu dorosłego człowieka (każdego dnia rośnie o ok. 1%), to jeszcze w ciągu 2 pierwszych lat życia dziecka w każdej sekundzie powstaje około 2 milionów nowych połączeń nerwowych. Dojrzałe włókna nerwowe są otoczone mieliną - substancją, dzięki której impulsy nerwowe poruszają się sprawniej. W mózgu noworodka jest niewiele mieliny, a jej dynamiczny wzrost następuje w wieku niemowlęcym. Dlatego tak ważne jest stymulowanie rozwoju dziecka w pierwszych miesiącach jego życia. 

Badania dowodzą, że już po tygodniu pokazywania niemowlętom przez około 3 minuty dziennie kontrastowych biało-czarnych obrazów, ich zdolność skupienia uwagi wzrasta 9-krotnie! Gdy bobas skupia wzrok na obiekcie, informacje trafiają do najgłębszej części mózgu, co wpływa na stymulacje jego wzrostu.  (źródło: Dr. Ludington-Hoe, S., „How to Have a Smarter Baby”, Bantam Books, 1985, str. 74.) Więcej o wpływie kontrastów na rozwój mózgu znajdziesz TUTAJ.

 

MOC AKCESORIÓW

Kiedy wzrok dziecka jest już trochę bardziej wyraźny przychodzi - czas na poznawanie. Dlatego ważne jest, by Wasza mata była wyposażona w akcesoria. Ale nie byle jakie akcesoria. Najlepsze są takie, która można ciągnąć, szarpać, które drapią i które są miękkie, gładkie i nieco twardsze. A jeżeli do tego szeleszczą, grzechoczą i dzwonią – na pewno skradną serce (i uwagę!) Twojego maluszka. Tutaj istotna jest też trwałość materiałów. Wiele mat polega w tym momencie, gdyż wykonane z cienkich materiałów łatwo się drą, a plastikowe zabawki zostają szybko pogryzione lub połamane przez niemowlaka.

 

SIŁA „JA”

Przychodzi moment w którym dziecko poznaje siebie. Dosłownie i w przenośni. Zaczyna rozumieć że są inni i że jestem ja. I bardzo lubi to swoje ja poznawać. Wtedy wszystkie lustra i szklane powierzchnie w domu zyskują na zainteresowaniu. Ale umówmy się – poślinione czy pomazane palcami szyby okien i luster to nie jest najprzyjemniejszy widok. Dlatego warto wyposażyć dziecko w swoje własne lusterko – duże , wykonane z bezpiecznych materiałów. Gdyby jeszcze można je było zamocować do maty... Dziecko mogłoby sobie na niej wygodnie leżeć i obserwować bobasa po drugiej stronie lustra. Naśladować jego miny, ruchy i budować swoją samoświadomość.

 

BOLESNE ROZSTANIE

Przychodzi taki moment, że Twoje dziecko rusza w świat. I nic nie jest w stanie go zatrzymać. Nawet najciekawsza mata nie powstrzyma bobasa przed pełzaniem, raczkowaniem, tuptaniem, wspinaniem... Wtedy większość mat ostatecznie dokonuje swojego żywota. Są już po prostu niepotrzebne. Ale jeżeli Twoja mata jest odpowiednio duża i wykonana z solidnych materiałów, może zamienić się w ... kocyk albo nawet mini-materacyk, na którym dziecko utnie sobie krótką drzemkę podczas wyprawy między kuchnią a pokojem.

PIERWSZE SŁOWA

Uważny i przemyślany dobór wzorów tkanin również ma znaczenie. Nie tylko kolor, ale także wielkość i wyraźność kształtów decydują o tym, że „to co dzieje się na macie” przyciąga uwagę malucha. Jeżeli obrazki  zainteresują dziecko, szybko zacznie oczekiwać, że będziesz mu o nich opowiadać! A to już pierwsze ćwiczenia z mówienia. Zobacz, jak żywiołowo maluch reaguje na ulubiony pojazd, zwierzątko czy owoc. Jak wydaje dźwięki chrupania, mlaskania, jak naśladuje autko, psa czy świnkę. Nie dość, że oboje macie przy tym dużą frajdę, to jeszcze wzbogacasz słownik Twojego dziecka.

 

HIGIENA MA ZNACZENIE

Nie ma opcji – kiedyś na pewno zdarzy Wam się wpadka. Za późno zmieniona pielucha, rozlany sok czy po prostu regularne odświeżanie. Od czasu do czasu matę trzeba wyprać. Przecieranie foliowej maty szmatką może i jest wygodne – ale czy na pewno higieniczne? Dobrze, żeby matę można było rozmontować i wrzucić do pralki. Teraz ostatni test – co jeżeli farbuje? Odpowiednio wykonana tkanina nie zniszczy się podczas prania w 30 st., a producent maty zagwarantuje Ci jej jakość. Uwaga na pałąki! One nie lubią prania w pralce i trzeba je czyścić ręcznie.

WIELKI COME-BACK

Kiedy dziecko przestanie używać maty możesz sama z niej korzystać – na przykład jako koc piknikowy. Ale uważaj! Pewnego dnia Twoja pociecha przypomni sobie o niej i Ci ją po prostu odbierze. Szczególnie jeżeli była duża i nadaje się na namiot, bazę, szachownicę do zabaw, układania klocków albo znajduje się na niej ulica do jazdy autkami. Teraz ogranicza Was już tylko wyobraźnia Twojego dziecka. Sami jesteśmy ciekawi, jak jeszcze można wykorzystać matę edukacyjną!

 

GDZIE ZNALEŹĆ MATĘ IDEALNĄ?


No dobra, podpowiemy Wam. Chociaż, skoro już czytacie ten tekst, to pewnie sami przekonaliście się, że w Babysenses dokładamy wszelkich starań, aby dostarczyć Wam produkty najwyższej jakości. Nasze maty zostały zaprojektowane w przemyślany sposób – zgodnie z najnowszymi wytycznymi psychologów i neurologów dziecięcych, uszyte z najwyższą starannością i przetestowane na naszych własnych dzieciach. Wszystko po to, byśmy z pełnym przekonaniem mogli powiedzieć, że kontrastowa mata sensoryczna Babysenses to zakup, za który Twoje dziecko Ci podziękuje.

 

 

 

 

 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium