Szukaj

Jak wspierać dzieci na drodze do samodzielności? 6 sposobów, które pomogą Twojemu dziecku stawać się bardziej samodzielnym

Katarzyna, 23 czerwiec 2021
Jak wspierać dzieci na drodze do samodzielności? 6 sposobów, które pomogą Twojemu dziecku stawać się bardziej samodzielnym

Ona jest jeszcze na to za mała. On ma czas, nauczy się w szkole. Nie, bo rozleje. Narobisz tylko bałaganu. To będzie za długo trwało. Śpieszymy się. Nie, bo spadniesz. Zrobisz sobie krzywdę… Znajome zdania? Te i wiele innych, podobnych argumentów stosujemy by wyręczać nasze dzieci. Wiem, droga Mamo, wiem drogi Tato, że tak jest czasem łatwiej, szybciej, sprawniej. Niestety – nie tędy droga. W ten sposób nie uda nam się zrealizować jednego z najważniejszych zadań rodzica, jakim jest pomoc dziecku w staniu się niezależnym człowiekiem. Samodzielność jest drogą do autonomii dziecka.


Większość książek na temat wychowywania dzieci podkreśla znaczenie wspierającej samodzielność roli rodzica. Choć to dla nas czasem trudne, musimy pogodzić się z faktem, że każdego dnia pomagamy naszym dzieciom rozłączyć się z nami i przygotować do samodzielnego życia. Jak piszą Adele Faber oraz Elaine Mazlish w książce „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”:

„Przede wszystkim musimy pozwolić im [dzieciom] na działanie według ich własnego uznania, na borykanie się z własnymi problemami, powinniśmy też dopuścić, aby uczyli się na własnych błędach.”

Dzieci dążą do samodzielności od urodzenia. Ba! To dążenie do autonomii widać już nawet na etapie życia płodowego. Podnoszenie główki, obrót z plecków na brzuszek, samodzielne kroki, samodzielne jedzenie – te wszystkie przełomowe wydarzenia, to kolejne kroki ku uniezależnianiu się od rodziców. Wystarczy zatem pozwolić dzieciom na stawanie się samodzielnymi jednostkami i wspierać je w tym naturalnym dążeniu do niezależności.

                     źródło zdjęcia: www.niewiadomska.com/rysunki


No tak, łatwo powiedzieć, niestety trudniej wykonać. Na szczęście, autorki przytoczonej powyżej książki, wyciągają pomocną dłoń do rodziców i przedstawiają sposoby zachęcające dzieci do samodzielności. Poznajcie 6 konkretnych wskazówek, które mogą pomóc dzieciom polegać na sobie i stawać się coraz bardziej samodzielnymi.

1. Pozwól dzieciom dokonywać wyboru.

    Podejmowanie decyzji, wypowiadanie własnych sądów, to często trudne zadanie nawet dla dorosłych. Możliwość wyboru daje dzieciom cenną praktykę. Rozpoczęcie od krótkiej listy, od dwóch rzeczy możliwych do wybrania, przygotowuje dzieci na trudniejsze wyzwania w przyszłości. Zadanie dziecku prostego pytania, czy chce ubrać dziś szare czy czerwone spodnie, uczy je podejmowania decyzji, a co najważniejsze daje poczucie kontroli nad swoim życiem. Dziecko tak wiele musi po prostu robić, że może czuć złość, być urażone czy się buntować. Ileż to razy dziennie słyszy „musisz”? Musisz się ubrać, musisz wziąć lekarstwo, musisz zjeść obiad, musisz się umyć, musisz zdjąć buty…itp. Dając dziecku możliwość wyboru rozszerzamy jego kontrolę nad swoim życiem, nadajmy poczucie sprawczości i umiejętności samodzielnego podejmowania decyzji. Zamieniając polecenie „musisz się ubrać” na przytoczony wybór: szare czy czerwone spodnie, możesz złagodzić dziecięcą złość czy bunt i dać mu poczucie niezależności.

    2. Okaż szacunek dla dziecięcych zmagań

      Gdy doceniamy wysiłki dziecka, zbiera ono w sobie odwagę do samodzielnego wykonania zadania. Poganiając dziecko ubierające buty pytaniem „co tak długo robisz?”, nie wspieramy go w działaniu. Natomiast podkreślając trudność tego zadania, mówiąc „wiązanie sznurowadeł wymaga dużej zręczności palców” okazujemy dziecku szacunek. Gdy mówimy dziecku, że coś jest łatwe, wydaje nam się, że dodajemy mu odwagi. Nic bardziej mylnego. Mówiąc „spróbuj, to łatwe” sprawiamy, że dziecko jeszcze mocniej odczuwa porażkę, że nie potrafiło zrobić czegoś tak łatwego. Z kolei, gdy mu się uda zrobić coś łatwego, ma wrażenie, że nie dokonało wiele i nie czuje satysfakcji. Dziecko wciąż się uczy. Dla nas dorosłych wiele rzeczy wydaje się proste. Musimy jednak sobie uświadomić, że zawsze, kiedy człowiek zaczyna robić coś nowego, jest to naprawdę trudne. Zaufajmy kompetencjom dziecka oraz patrzmy na jego dokonania przez pryzmat wieku rozwojowego, posiadanych zasobów, aktualnych stanów oraz czynników zewnętrznych. Pamiętajmy też, że każdy może mieć czasem „gorszy” dzień.

      3. Nie zadawaj zbyt wielu pytań

        Bombardowanie dziecka pytaniami wcale nie prowadzi do większej otwartości dziecka w naszą stronę. Wręcz odwrotnie, może je zblokować. Zazwyczaj na taką listę pytań otrzymujemy defensywne odpowiedzi: „nic”, „nie wiem”. Gdy dziecko wraca z urodzinek koleżanki zazwyczaj automatycznie zasypujemy je pytaniami: jak było? dobrze się bawiłaś? dużo było dzieci? jaki był tort? były zabawy i tańce? co było do jedzenia? … itd. A dzieci po prostu same będą mówiły o tym, o czym chcą powiedzieć, i kiedy chcą powiedzieć. Nie znaczy to, że nie należy zadawać pytań dziecku. Ważne jest jednak, aby być wyczulonym na możliwy odzew na postawione pytania. Zamiast bombardować pytaniami, po prostu słuchajmy z zainteresowaniem, co dziecko samo chce nam opowiedzieć.

        4. Nie spiesz się z udzielaniem odpowiedzi

          Gdy Twoje dziecko zadaje pytanie, daj mu szansę, aby najpierw samo znalazło odpowiedź. W okresie dorastania, dzieci potrafią zadawać zdumiewająco wiele pytań. Myślę, że każdy rodzic wie o czym piszę ;) Skąd się biorą chmury? A co to jest tęcza? Dlaczego auto jedzie? Dlaczego psy szczekają a nie mówią? Ta ciekawość świata jest piękna i należy pielęgnować ją w dziecku. Dając dziecku natychmiastowe odpowiedzi, pozbawiamy je pracy umysłowej i zniechęcamy do samodzielnego „główkowania”. Dużo lepsze będzie zachęcenie dziecka do dalszych rozmyślań na dane tematy. Nie spieszmy się zatem z odpowiedzą, dajmy dziecku przestrzeń odpowiadając: „Hmm, świetne pytanie! Zastanówmy się na tym. Jak Ty myślisz?” Cały ten proces szukania odpowiedzi jest równie cenny jak sama odpowiedź! I wspiera samodzielne poszukiwanie odpowiedzi.


          źródło: Adele Faber, Elaine Mazlish

          Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły

          5. Zachęć dziecko do korzystania z cudzych doświadczeń.

            Aby pokazać dzieciom, że nie są całkowicie zależne od nas, zaproponujmy im znalezienie pomocy przy rozwiązaniu jakiegoś problemu poza domem, od innych ludzi. Pokażmy, że w świecie poza domem istnieje szersza społeczność, która gotowa jest pomóc. Często bywa też tak, że te zewnętrzne źródła wiedzy mają większą wagę niż długie rozmowy z mama i tatą. Tak więc, następnym razem to dentysta może wytłumaczyć dziecku, co dzieje się z zębami, kiedy nie są myte, bibliotekarka może pomóc znaleźć książki na interesujący dziecko temat, a dietetyk przedstawić zdrowe nawyki żywieniowe. Dodatkowo dziecko w ten sposób uczy się, że może poszukiwać odpowiedzi na zewnątrz oraz, że nie wszystko trzeba wiedzieć samemu i nie wszystko musi wiedzieć mama czy tata.

            6. Nie odbieraj nadziei.

              Z troski o nasze dzieci, często staramy się uchronić je przed porażką, przygotowując je na możliwość niepowodzenia. W ten sposób niestety pozbawiamy je nadziei, dążeń, marzeń a nawet zrealizowania planów, przez co ważnych doświadczeń. A przecież to marzeniom, fantazjowaniu, oczekiwaniu i planowaniu zawdzięczamy tak wiele przyjemności życiowych. Zamiast przygotowywać dzieci na możliwość porażki, pozwólmy im na własne poszukiwania i doświadczenia.

              źródło: Adele Faber, Elaine Mazlish

              Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły

              Małymi krokami ku większej samodzielności.

              Wydaje się, że przedstawione sposoby wynikają ze zdrowego rozsądku, są logiczne i wystarczy wdrożyć je w życie. No cóż, niestety nie jest to takie łatwe. Wymagają one bowiem od rodzica zdecydowanej postawy oraz umiejętności rozmowy z dziećmi, w sposób sprzyjający ich niezależności. Te sześć metod, to też oczywiście nie jedyne sposoby wyzwalające w dziecku samodzielność. Za każdym razem, gdy wsłuchujemy się w uczucia dziecka, dzielimy swoimi własnymi uczuciami, rozwijamy ich zaufanie do siebie. Jeśli chcemy wspierać dziecko w byciu samodzielnym i zaradnym, nie oczekujmy, że ta umiejętność sama się w dziecku wyrobi i to od razu z dnia na dzień. Warto zaczynać małymi kroczkami - systematycznie, konsekwentnie, od swojego podejścia, od swojego języka, od empatycznego nastawienia. Wiele innych sposobów zachęcających do samodzielności znajdziecie w książce Adele Faber oraz Elaine Mazlish w książce Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. Z całego serca polecamy tą oraz pozostałe pozycje dostępne w naszym sklepie w sekcji książki dla rodziców.

              Koszyk

              Twój koszyk jest pusty.

              Dokonaj swoich pierwszych zakupów

              Cena zestawu: %bundleSum%
              Anuluj